Seks, Whiskey i Południowa Krew Nie zmieniło się wiele. Dalej mamy w dupie sławę, pieniądze i medialną prostytucję uprawianą przez pseudo-artystów w tzw. polskim show-businessie. Dalej wolimy pić whiskey na przemian z hektolitrami piwa i słuchać starego, dobrego rock'n'rolla. A teraz wreszcie prezentujemy światu naszą debiutancką płytę, która ostatecznie określa to, czym był, jest i będzie J. D. OVERDRIVE. Nasze początki sięgają roku 2007, kiedy gitarzysta Michał "Stempel" Stemplowski (wraz z drummerem Luksusem i basistą Kubą) zwerbował do swojego nowego projektu wokalistę Wojtka "Susła" Kałużę i z kilku luźnych kompozycji zrodził się materiał, od którego ku naszemu zdziwieniu poczuliśmy smród bagien Luizjany, na przemian z ciepłym podmuchem wiatru przemierzającego pustynie Nevady. Początkiem 2008 roku wydaliśmy własnym sumptem EPkę (próżność nadal nie pozwala nam nazwać tego demem) "Pure Concentrated Evil", która skutecznie przetarła szlaki i doczekała się pozytywnych recenzji, m.in. w pismach Metal Hammer, Hard Rocker, Gitarzysta i Heavy Metal Pages. Nasz debiut sceniczny zaliczyliśmy u boku JESUS CHRYSLER SUICIDE, a dwa następne koncerty zagraliśmy jako support przed amerykańską BEATALLICĄ. W międzyczasie nastąpiły zmiany w składzie i kolejno pojawili się w naszych szeregach perkusista Łukasz "Jooras" Jurewicz i basista Łukasz "Peo" Pomietło. Graliśmy dalej, dzieląc scenę z takimi zespołami jak CHICO czy HASIOK. W marcu 2009 dostąpiliśmy zaszczytu wystąpienia w Krakowie przed legendą stonerowego grania, grupą dowodzoną przez samego Phila Anselmo - DOWN. Kolejne miesiące przyniosły kolejne koncerty, a także nieuniknioną zmianę nazwy na J.D. OVERDRIVE, dzięki czemu na zawsze uwolniliśmy się od groźby pozwu sądowego ze strony potentata z Tennessee. Pod nową banderą ruszyliśmy na powrót koncertować, otwierając m.in. katowicką część trasy "Bourbon River Re-Creation", gdzie na jednej scenie stanęliśmy razem z LOSTBONE, CARNAL i CORRUPTION. I kiedy już myśleliśmy, że nic nas nie zaskoczy, 9 marca 2011 dostąpiliśmy zaszczytu otwarcia koncertu zespołu samego Zakk'a Wylde'a - BLACK LABEL SOCIETY - w warszawskiej Stodole. Niedługo później udało nam się podpisać kontrakt z wytwórnią Metal Mind Productions na nagranie debiutanckiego krążka, a w październiku 2011 mieliśmy przyjemność zostać jednym z supportów na polskim odcinku trasy Kanadyjczyków z BLOOD CEREMONY. W listopadzie zahaczyliśmy o Spodek, gdzie mieliśmy okazję otworzyć HARD ROCK HEROES FESTIVAL goszczący takie gwiazdy jak TSA, THE ANSWER czy WHITESNAKE. Rok zakończyliśmy rewelacyjnie przyjętymi koncertami u boku VIRGIN SNATCH i CORRUPTION. Nasz debiutancki album - "Sex, Whiskey & Southern Blood" - pojawił się w sklepach w maju 2011. Zawarliśmy w nim 11 utworów (licząc radosne intro) przesiąkniętych amerykańskim piachem, w tym naszą interpretację klasyka spod pióra Jimmi'ego Hendrixa - "Purple Haze". Póki co krążek dostaje głównie pozytywne recenzje - my w każdym razie na pewno nie narzekamy. Co dalej? Mamy nadzieję na więcej koncertów, powoli ruszamy też z kolejną płytą. Pamiętajcie: zło przyjechało do miasta i zamierza zostać tu na dłużej...
|