ROCKOWO BARBÓRKA - relacja ANTYPORTALU
04.12.2008


4 grudnia imieniny Barbary, tego wieczoru wybrałam się do klubu Arkada w Katowicach, by wziąć udział w koncercie "Rockowo Barbórka" i zrelacjonować czytelnikom AntyPortalu wszystko, co się podczas niego działo.

Jako pierwsi na scenie zainstalowali się muzycy Jack Daniels Overdrive. Oba zespoły, które miały wystąpić tego wieczora w klubie Arkada znałam już wcześniej z koncertu "Night of the living rock", wtedy wyszłam z bardzo pozytywnymi wrażeniami i byłam ciekawa, czy historia się powtórzy. Podobnie, jak zeszłym, tak i tym razem nie zawiodłam się, koncert był naprawdę świetny, a do pełnej perfekcji brakowało mi jedynie większego kontaktu z zebraną publicznością, nie mogłam i nadal nie mogę oprzeć się wrażeniu, że podczas "Night of the living rock" kapela bardziej o to dbała. Natomiast całej reszcie naprawdę nie mam nic do zarzucenia. Kolejny raz uwagę zwracał wokal i świetna praca wszystkich instrumentów. Cieszę się również, że muzycy zespołu wrócili do zwierzęcej czaszki przymocowanej do statywu mikrofonu i chociaż ciężko powiedzieć, czy to jest ta poprzednia, rozbita przy okazji upadku mikrofonu na "Night of the living rock", a obecnie naprawiona, czy całkiem nowa, dobrze jednak, że jest, gdyż jest to całkiem ciekawy znak rozpoznawczy.

Po około 15 minutowej przerwie, potrzebnej na zebranie instrumentów jednej kapeli i rozłożenie kolejnej na scenie zobaczyliśmy zespół Chico. Moim zdaniem są naprawdę genialni, mało który zespół prezentuje muzykę tak idealnie wymykającą się wszelkim szufladkom. Podobnie, jak podczas "Night of the living rock" całkowicie mnie zauroczyli, zresztą nie było to specjalnie trudne, gdyż kapela doskonale wie, co zrobić, żeby publika była ich i przyznać trzeba, że kolejny raz znakomicie im się udało porwać ludzi do wspólnej zabawy, a dowcipne dialogi wokalisty ze słuchaczami pomagały rozgrzać atmosferę na sali, Żywiołowe reakcje publiczności (momentami na sali dochodziło nawet do mini-pogo) najdobitniej świadczyły, że nie byłam osamotniona w swojej opinii. Również stronie muzycznej koncertu nic zarzucić, gdyż Chico skupia muzyków o naprawdę sporych umiejętnościach.

Podsumowując decyzja o spędzeniu barbórkowego wieczora w Arkadzie okazała się trafna, organizatorom dziękuję za świetną imprezę, zespołom za eksplozję niesamowitych dźwięków, a koleżance z redakcji Justynie za sympatyczne towarzystwo podczas tego wieczoru.

autor: czarnapantera

back