Own Words (by Suseł) - Metal Hammer Magazine
06.2011


BALLBREAKER

Tekst do "Ballbreakera" miał od samego początku odzwierciedlać tytuł tego kawałka - miał być zły, groźny i wkurwiony jak cholera. Nie opowiadam tu żadnej historii, to raczej manifestacja stanu umysłu człowieka, którego jedynym celem w życiu jest zniszczyć wszystko wokół. Inspiracją niewątpliwie była płyta Pantery "Vulgar Display of Power", gdzie takie utwory jak "Fucking Hostile" czy "Walk" wręcz kipiały pierwotną nienawiścią. Taki też jest "Ballbreaker".

BOOT HILL

Mianem "Boot Hill" określało się na Dzikim Zachodzie cmentarze dla rewolwerowców lub "tych, którzy umarli w butach" (przeważnie odnosiło się to do ludzi spoza miasta, którzy nie byli chowani przez krewnych).Tekst jest w dużej mierze symboliczny, ale dotyczy też rzeczy jak najbardziej przyziemnych, takich jak zdrada, zarówno ideałów jak i zaufania do drugiego człowieka. Jest to też opowieść o sprawiedliwości - ostatecznie każdy z nas dostanie taki nagrobek, na jaki zasłużył...

TRUTH TELLER

Pojęcie prawdy w dzisiejszych czasach ociera się często o absurd i tak naprawdę sam nie wiem czy takie słowo jak "prawda" ma jeszcze dziś jakiekolwiek znaczenie. Bohater tego tekstu, choć zdający sobie sprawę z nieprzyjaznej rzeczywistości, pragnie mimo wszystko żyć według zasad, które od zawsze mu towarzyszyły. W moim odczuciu pewne zasady moralne można interpretować na swój sposób i nikt nigdy nie powinien w pełni poddawać się myśleniu "to mogę robić, a tego już nie". Kiedyś zastanawiałem się, czy tytułowym Mówcą Prawdy mogę nazwać samego siebie i wyszło mi, że absolutnie nie. Ostatnia linijka tekstu tylko to potwierdza.

NO MAN'S LAND

"No Man's Land" to numer w dużej mierze o poszukiwaniu samego siebie, odkrywaniu na nowo swojej tożsamości. W pewnym stopniu dotyczy to też muzyki, albo raczej tego, jak bardzo potrafi ona zmienić człowieka. Nie twierdzę, że J.D. Overdrive przewróciło moje życie do góry nogami, ale faktem jest, że jestem kimś innym niż cztery lata temu, na co również miał wpływ ten zespół. "No Man's Land" to trochę takie podziękowanie za miany w moim życiu. Nie ma nic wspanialszego, niż budzić się ze świadomością, że jest się właśnie tam, gdzie chce się być.

THE ART OF DEMOLITION

Podejrzewam, że każdy wokalista ma na swoim koncie przynajmniej jeden utwór, którym już dosłownie rzyga i którego ma zwyczajnie dość. Dla mnie tym utworem jest właśnie "Art". Nie zrozumcie mnie źle, dalej lubię wykonywać ten utwór na żywo, ale jest to pierwszy numer jaki napisaliśmy i jako pierworodny ma niestety najwięcej braków. Wersja na "Sex, Whiskey & Southern Blood" lekko różni się od tej z EPki "Pure Concentrated Evil" z 2008 - jest cięższa, bardziej surowa, przez co bardziej mi się podoba. Sam tekst to też nic specjalnego, to właściwie "Ballbreaker", tylko inaczej napisany. Ale to jednocześnie pierwszy tekst w historii JDO i mimo wszystko zawsze będę z niego w jakimś stopniu dumny.

STONED TO DEATH

Kolejny utwór z "Pure Concentrated Evil", tu zagrany zdecydowanie wolniej, co wyszło mu tylko na plus. Dla kontrastu ten numer bardzo lubię, ma fajny drive i dobrze sprawdza się na koncertach. Tekst też należy do jednego z moich ulubionych - tutaj za motyw przewodni mogłaby służyć fraza "Mam wszystko w dupie". No i samo "stoned" ma tu przynajmniej dwa znaczenia, znawcy zieleni wiedzą o co chodzi...

GUILT AND REDEMPTION

Nigdy nie planowaliśmy dzielić tego utworu na dwie części, ale kiedy to się wreszcie stało, tj. kiedy utwór został rozbity na część ostrzejszą i łagodniejszą, wiedziałem, że tekst musi z tym konceptem w jakiś sposób współgrać. Powstało zestawienie Winy i Odkupienia. W pierwszej części bohater skupia się głównie na swoich błędach i stara się od nich uciec, chce się zmienić. Ostatnia szansa na taką zmianę przychodzi w drugiej części, gdy na tle zbliżającego się końca świata wciąż tli się nadzieja. Wbrew pozorom, tekst nie ma związku z religią, chociaż parę religijnych odniesień można tu znaleźć. Służą one jednak tylko jako symbole, ten numer poświęcony jest wyłącznie człowiekowi.

PURPLE HAZE

Nie mnie wypowiadać się na temat tekstu tego numeru, mogę natomiast przybliżyć kulisy jego pojawienia się na albumie. Od samego początku "Purple Haze" wydawał się nam dość kontrowersyjnym pomysłem na cover, sądzę nawet, że nie wszystkim ten pomysł się podobał. Ale im dłużej dłubaliśmy przy tym kawałku, tym bardziej spychaliśmy aranż w stronę tego, co gramy w utworach autorskich, aż w końcu wyszła nam interpretacja, która naszym zdaniem świetnie wpasowała się w resztę materiału. Ostatecznie dobre przyjęcie na koncertach skłoniło nas, żeby umieścić ten utwór na naszym debiucie.

DEMONIZE

Trzeci i ostatni utwór z EPki "Pure Concentrated Evil, również jeden z naszych ulubionych. Co ciekawe, od kilku osób usłyszeliśmy, że ten kawałek ma trochę wspólnego z... prog rockiem! Chodzi zapewne o fakt, że numer trwa ponad 7 minut, a w środku następuje zwolnienie, w trakcie którego Stempel gra (z przerwami) blisko 3-minutową solówkę. Cóż, nawet jeśli kompozycyjnie ten utwór jest trochę pokombinowany, tekst jest stosunkowo prosty - chodzi w nim o to, że nie da się całe życie być dobrym człowiekiem i nawet jeśli próbujesz, w końcu zorientujesz się, że i w Tobie kryje się jakieś zło... I że to wcale nie musi być problemem. Kiedyś w jakimś polskim komiksie (bodajże było to "Osiedle Swoboda") przeczytałem taki tekst: "Istnieją na świecie ludzie na wskroś dobrzy i na wskroś źli. I jednych i drugich należy zamykać, bo człowiek nie może być do końca dobry ani zły". Lepiej bym tego nie ujął.

INTO THE SAME RIVER

Nigdy nie potrafiłem do końca zgodzić się ze stwierdzeniem, że nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki. Cholera, robimy to w życiu na co dzień, powtarzamy te same błędy nawet wtedy, gdy doskonale znamy ich konsekwencje. Ten utwór mówi o pogodzeniu się z rzeczywistością, pogodzeniu się z tym, że nie jesteśmy doskonali i że ciągle będziemy popełniać błędy, czy tego chcemy czy nie. Wiem, że porównywanie życia do płynącej rzeki to banał jakich mało, ale jak się temu przyjrzeć, tak właśnie to życie funkcjonuje - nie zawsze mamy nad nim kontrolę i czasem po prostu musimy popłynąć z prądem... Im szybciej się z tym pogodzimy, tym lepiej.

back